Przesiadka w Doha i długi tranzyt

Przesiadka w Doha i długi tranzyt

Przesiadka w Doha i długi tranzyt na lotnisku?  No problem. Faktycznie miałam to na własne życzenie. Planując lot do Tajlandii, celowo wybrałam takie połączenie powrotne, żeby spędzić w tym mieście kilka godzin. Uważam, że było warto.

Przesiadka w Doha i długi tranzyt

Doha, stolica Kataru, znana jest przede wszystkim jako hub przesiadkowy, dla osób podróżujących do Azji, Australii, czy Afryki. Dla niektórych skojarzenie z tym miastem rozpoczyna się i kończy na nowoczesnym lotnisku Hamad International Airport oraz wielkim, żółtym misiu, znajdującym się w hali odlotów. Bo umówmy się,  nie sposób go nie zauważyć.  Są też takie osoby, jak ja, które zamiast siedzieć na lotnisku i czekać na kolejny lot, korzystają z okazji i w ciagu kilku godzin zwiedzają miasto.

Hamad International Airport znajduje się około 15-20 min drogi od centrum miasta. Jest to nowoczesne lotnisko, które zapewnia pasażerom wszelkie udogodnienia. Na jego terenie oprócz markowych sklepów i restauracji, można znaleźć place zabaw dla dzieci. Dla podróżnych dostępne są też ciche pokoje do snu oraz miejsca wydzielone na odpoczynek z wygodnymi leżankami, oddzielone od hali parawanem. Wi-fi jest bezpłatne na terenie całego terminala. Z internetu można skorzystać również w specjalnych strefach, wyposażonych w sprzęt Apple. Przesiadka w Doha jak widać, może być całkiem przyjemna.

Przesiadka w Doha i długi tranzyt

Przesiadka w Doha i długi tranzyt

Pierwsze godziny na lotnisku w Doha kojarzą się z małym rozczarowaniem. Nasz czas oczekiwania na samolot do Warszawy wynosił 18 h. Od obsługi w samolocie dostałam informację, że możemy ubiegać się o darmowy nocleg. Po wylądowaniu udałyśmy się do obsługi klienta, lecz okazało się, że ta możliwość nie obejmuje biletów zakupionych w promocji. Tym samym została nam opcja spania na lotnisku lub zabukowania hotelu. Na lotnisku są wyznaczone specjalne strefy do spania i na odpoczynek, ale z racji tego, że na terminalu było bardzo zimno, a my nie miałyśmy śpiworów, ten wybór nie wchodził w grę. Postanowiłyśmy więc przenocować w hotelu w centrum miasta.

Początkowo miałyśmy plan zwiedzić Doha, korzystając z opcji city tour. Pasażerowie podróżujący liniami Qatar Airways w tranzycie, z czasem oczekiwania od 5 do 12 godzin, mogą zarezerwować darmową wycieczkę po mieście. Rezerwacji można dokonać na zasadzie pierwszeństwa w punkcie Doha City Tour na hali odlotów, tuż przy żółtym misiu. Czas trwania wycieczki wynosi około 3 godzin, podczas których można zobaczyć najważniejsze punkty w mieście. Wycieczka jest w pełni darmowa, nie trzeba przy tym płacić za wizę i odbywa się mniej więcej co 2 h.

AKTUALIZACJA: Z dniem 9 sierpnia 2017 wizy do Kataru dla Polaków i obywateli innych 80 krajów zostały zniesione]

Teraz można wjechać do Kataru bez problemu. Jedynym wymaganiem jest posiadanie ważnego 6 miesięcy paszportu i biletu powrotnego. Na terenie można przebywać do 90 dni.

Okazało się jednak, że korzystając z wycieczki, po 3 godzinach musimy wrócić na lotnisko i nie dostaniemy ponownie wizy na wyjście do miasta. Z drugiej strony, chcąc opłacić sobie wizę, nie mogłyśmy jechać na tour razem z grupą. Stwierdziłyśmy, że zwiedzimy miasto na własną rękę. Udałyśmy się do hali przylotów, do odprawy celnej by zakupić wizy. Tu kolejna niespodzianka. Celnik nie chciał nam nam jej wystawić. Zaczęły się pytania po co, dlaczego, na jak długo, sprawdzanie kilka razy paszportów. Musiałyśmy też pokazać swoją rezerwację w hotelu na jedną noc.  A miało być tak prosto. Nie sądziłam, że przesiadka w Doha może być tak skomplikowana.

Zwiedzanie Doha

Do centrum dostałyśmy się hotelowym shuttle busem, więc zaczynały się już plusy zwiedzania. Hotel położony był przy głównej ulicy Corniche, więc na szczęście miałyśmy wszędzie blisko.

Pierwszym miejsce, w które się udałyśmy, był Souq Waqif. Jest to tradycyjny, arabski targ, w jasnej, kremowej zabudowie,  który obecnie jest największą atrakcją turystyczną w mieście. Znajdują się tu liczne sklepiki, kramy i restauracje. Można zakupić wiele różnorodnych, lokalnych wyrobów, jak i zwierzęta: papugi, żółwie, czy ukochane prze szejków sokoły /ciekawostka: w Doha jest specjalny szpital, gdzie zajmują się tylko tymi ptakami./

W tym miejscu można spotkać wielu lokalnych mieszkańców, którzy przesiadują w kawiarniach paląc shishe i pijąc kawę, spotykają się z przyjaciółmi, robią zakupy oraz prowadzą swoje biznesy. Mężczyźni i kobiety chodzą ubrani w swoje tradycyjne stroje, panowie na biało, panie na czarno. Tu nawet policja ubrana jest w śnieżnobiałą thobe, a z tłumu wyróżnia ich to, że poruszają się na szlachetnych, arabskich koniach.

W pobliżu suku znajduje się spiralny meczet, inaczej zwany Centrum Kultury Islamskiej Fanar. Po drugiej stornie ulicy, u wejścia do portu, stoi The Pearl, czyli fontanna w kształcie perły. Katar, oprócz wydobycia ropy, znany jest również z połowu pereł. Stąd ich symbol w postaci monumentu na wybrzeżu oraz nazwa najbogatszej dzielnicy po drugiej stronie mariny. Kierując się dalej promenadą, wzdłuż wybrzeża, łatwo jest dojść do Muzeum Sztuki Islamskiej.

Czy wiesz, że wysyłając ten artykuł dalej pomagasz mi tworzyć kolejne treści?

Bądźmy w kontakcie

Podaj swego maila, by otrzymywać specjalne treści dedykowane moim czytelnikom (darmowe presety, tapety itp)

4 komentarze

  1. Cześć! Tak się składa, że będziemy mieli 9h w Doha na przesiadkę i lecimy Qatar Airways, chętnie skorzystamy z takiej wycieczki objazdowej, problem w tym, że będziemy na miejscu od godziny 23 do 8 rano i pytanie czy w nocy też są organizowane? 🙂

    • heya
      teoretcznie zabronione, ale w bagażu rejestrowym nikt tego nie sprawdzi. Nie poelcam kupować w Pl na bezcłówce, bo w Doha przechodzisz przez kolejne bramki i na pewno na teren Kataru jego nie wwieziesz bo jest zabronione

Podobał ci się wpis? Masz jakieś pytania? Zostaw komentarz