Wulkan Bromo – widowiskowy wschód słońca

Wulkan Bromo – widowiskowy wschód słońca

Każdego ranka na wzgórzu Penanjakan zasiada tysiące turystów, żeby zobaczyć „ten jedyny – najpiękniejszy” wschód słońca w swoim życiu. Wulkan Bromo, jest kolejną atrakcją turystyczną napędzającą trybiki machiny biznesu turystycznego na Jawie. Niewielu osobom uda się zobaczyć go na własną rękę, a ci nieliczni, przepłacą to szarpaniem się o każdą rupię z miejscową mafią turystyczną. Wulkan Bromo, to punkt obowiązkowy na trasie Yogyakarta – Bali.

Kolejna nie przespana noc za mną, zaczynam się przyzwyczajać. Godzina 3:30 byliśmy już na nogach i nie usłyszałam od nikogo, żadnego narzekania. Rozdzielili nas do jeepów, którymi mieliśmy udać się na punkt widokowy Penanjakan. Moje auto po 20 min drogi  zatrzymało się pod kolejnym hotelem, by zabrać jeszcze trzy osoby. Mijało 5 min, potem 10min.. 15 min. Oho, chyba ktoś zaspał. W samochodzie zrobiła się nerwowa atmosfera, bo każdy jednak chciał zdążyć na pierwsze promienie słońca, po to w końcu tu przyjechaliśmy. Wywiązał się z tego spór z kierowcą, który pod wpływem nacisków rzucił „ I dont’t speak english” !! Taka sytuacja !! I co zrobić w takim momencie? No nic, musieliśmy cierpliwie czekać. Po 40 min do samochodu weszła para Holendrów i Tajwanka. Solidarnie twierdzili, że dostali informacje odnośnie zbiórki o 5:00 rano. Niestety w trakcie takiej podróży, jesteśmy narażeni na wszelkie oszustwa ze strony naciągaczy.

Wulkan Bromo – widowiskowy wschód słońca

Wulkan Bromo – wschód słońca

Udaliśmy się na punkt widokowy i w totalnej ciemności oczekiwaliśmy pierwszych promieni słońca. Było zimno, więc przydała się cała termoaktywna odzież, z czapką i rękawiczkami włącznie. Od momentu, kiedy na horyzoncie pojawiła się różowo – pomarańczowa łuna, podekscytowanie wszystkich automatycznie wzrosło. Mówi się, że to wschód słońca nad Bromo. W praktyce słońce nie wschodzi zza wulkanu Bromo i dopóki światło nie oświetli wulkanów, nic nie zobaczymy. Gdy pojawiły się pierwsze promienie słońca,  przed nami zaczęły malować się poszczególne obrysy wulkanów, otoczone gęstą mgłą. W oddali było widać najwyższy z nich, wulkan Semeru, który raz po raz wypuszczał z siebie chmurkę dymu. Na pierwszym planie dominował zaś wulkan Batok, który jako jedyny jest wulkanem wygasłym. Ku mojemu zaskoczeniu, wulkan Bromo był totalnie pochłonięty przez mgłę, która uparcie nie chciała opaść, więc nie zobaczycie go na moich zdjęciach. Punktualnie o 6:00 ruszyliśmy w drogę na kalderę. Trochę byłam nie pocieszona, bo zaczęło robić się naprawdę dobre światło do zdjęć, a już trzeba było się pakować. Niestety taka jest cena wycieczek grupowych.

W drodze na kalderę.

Gdy wysiedliśmy z samochodów, naszym oczom ukazał się iście księżycowy krajobraz. Kaldera Tengger, zwana jest „Morzem Piasku” nie bez powodu. Gęsta mgła cały czas nisko unosiła się nad ziemią skutecznie ograniczając widoczność, a przez nią przebijało się słońce. Całość tworzyła nieziemską atmosferę i rekompensowała mi trudy podróży.

Na turystów czekało już stado naganiaczy z konikami. Kto leniwy mógł za 100 k rupii wjechać na wulkan na grzbiecie kuca (cena w jedna stronę, o czym przekonała się nasza Tajwanka, mimo początkowych zapewnień kierowcy, że w obie –kolejny przykład oszustwa).  Trasa nie była, ani długa, ani wymagająca, więc trochę mnie dziwiła ilość osób korzystających z podwózki. Jak dla mnie to wątpliwa atrakcja.

Ruszyliśmy przed siebie w stronę wulkanu. Po wdrapaniu się na szczyt, mogliśmy zajrzeć w głąb krateru. Już u podnóża wulkanu czuć było siarkę w powietrzu. Z jego wnętrza wydobywał się gaz, który drażnił nasze gardła, a groźny, niski dźwięk nie wróżył nic dobrego. Ze szczytu krajobraz był jeszcze bardziej imponujący. Mgła, miękkie światło, wyżłobienia na ścianach wulkanu, składały w jedną, piękną całość. W sumie wyglądało to nawet lepiej, niż ze wzgórza Penanjakan.

Bromo i kraina wulkanów.

Wulkan Bromo jest jednym z najpopularniejszych i najłatwiej dostępnych wulkanów w Indonezji. Znajduje się na terenie Parku Narodowego Bromo-Tengger-Semeru na wschodzie wyspy Jawa. Co ciekawe, leży on w ogromnej, pradawnej kalderze wulkanu Tengger, z której wyłoniło się pięć mniejszych stożków, m.in. on sam. Formalnie Bromo jest wulkanem wewnątrz wulkanu. Wysokość Bromo wynosząca 2329 m nie jest imponująca, ale z pewnością jest to najbardziej aktywny wulkan z całej grupy. Mount Bromo cały czas wydobywa z siebie niewielkie ilości gazu i pyłu, które potrafią skutecznie podrażnić gardło.

To również może ciebie zainteresować:

Wulkan Bromo – widowiskowy wschód slońca 5210770

Jeśli podobał ci się wpis i chcesz ze mną podróżować na bieżąco, zajrzyj na mój Instagram i FB. Do usłyszenia w social mediach!

Jak się dostać na wulkan Bromo.

Informacje praktyczne:

  • Pakiet wulkan Bromo + Ijen z Yogyakarty kosztował nas 790 k rupii. Obejmował przejazd pociągiem, dojazd na wulkany, jeepy pod Bromo, noclegi i śniadania, transport do przystani Ketapang.
  • Do Probolinggo dojechaliśmy pociągiem, bo wydawało nam się, że będzie wygodniej niż 14 h jazdy busem. Trasa zajęła 9 h, więc punktualnie o 16:00 byliśmy na miejscu. Było tłoczno i mało wygodnie. Polecam dopłacić do pociągu typu express, który odjeżdża z Yogji o godzinę później, bo i tak w agencji trzeba czekać na resztę turystów. Dopiero wszyscy razem jadą do Cemoro Lawang lub pobliskich miejscowości, gdzie mieszczą się hotele.
  • Do ceny należy doliczyć bilety wstępu do parku 320 k rupii na Bromo, 100 k Ijen i opcjonalnie transport promem na Bali 125 k rupii. Biletu oczywiście nie zobaczycie na oczy. Na potwierdzeniu wycieczki będzie jedynie o tym adnotacja.
  • Wszelkie kwity z opłatami należy zachować, będą potrzebne dla kierowcy busa i w hotelach.
  • W okolicy nie spodziewajcie się wysokiej jakości hoteli. Są tylko złe i gorsze. My chyba trafiliśmy na ten drugi. Czystość wątpliwa, jeden jedyny prysznic z ciepłą wodą, gdzieś na zewnątrz na terenie ogrodu. W takich sytuacjach dobrze jest mieć ze sobą swój śpiwór, którego my nie mieliśmy. Kładłam się do łóżka z wielkim bólem.
  • Weźcie ze sobą ciepłe ubrania, przydadzą się na 100%.
Wulkan Bromo – widowiskowy wschód słońca
Czy wiesz, że wysyłając ten artykuł dalej pomagasz mi tworzyć kolejne treści?

Zostaw komentarz