Rysy od strony słowackiej_WL50399

Rysy od strony słowackiej – wejście na wschód słońca

Być na Rysach dwa razy w przeciągu 2 tygodni?! Nawet mi się to nie śniło. Tym razem udałam się na Rysy od strony słowackiej.

– Hey, jedziesz gdzieś na perseidy?
– No jadę właśnie w Tatry, idę na Rysy od strony Słowackiej, jedziesz?

Szybka kalkulacja terminu i właściwie propozycja nie do odrzucenia. Mniej więcej od 12 do 15 sierpnia na niebie miał być największy rój perseidów, a przy tym droga mleczna. Górski krajobraz miał być idealnym tłem do tej scenerii. Przy okazji, w przeciągu dwóch tygodni miałam znowu stanąć na Rysach, tym razem od strony słowackiej. Nawet mi się to nie marzyło, ale takie okazje chwytam garściami. Takie wyprawy na długo zostają w pamięci. To też dobry test na siłę woli i wytrzymałość. Okazało się, że bez snu byłam 42 h, a to już bardzo dużo, doliczając wysiłek fizyczny. Jednak czego się nie robi dla przygody.

Plan był prosty. Jedziemy na Słowację, uderzamy na zachód słońca na Koprowy Szczyt. Następnie przemieszczamy się na Rysy i czekamy na wschód słońca. Trasa długa, wymagająca, ale ekipa była zacna i pełna energii. To miało szanse się udać. Początkowa prognoza była optymistyczna. Zachód słońca, cała noc i wschód miał być czysty, przejrzysty i wolny od opadów. Jednak popołudniowy deszcz postanowił padać dłużej niż się zapowiadało.

Z zachodu nici. To wiedzieliśmy już na stracie, jeszcze na parkingu. Udaliśmy się do schroniska nad Popradskim Pleso, by przeczekać deszcz. Pod wieczór ruszyliśmy na właściwy szlak. Droga na Koprowy szczyt i na Rysy łączy się w jednym punkcie nad Żabim Potokiem. Szlak niebieski na Koprowy odbija w lewo, a szlak czerwony na Rysy prowadzi na prawo. Udaliśmy się na Koprową Przełęcz i tam zabawiliśmy chwilę dłużej. Herbatka, pogaduchy i próba fotografowania gwiazd. Nie było ich za wiele, bo większość nieba zakryły chmury, ale wymyśliliśmy sobie inne zdjęcia.

Rysy od strony słowackiej_WL50399

Wschód słońca na Rysach

Około 23:00 ruszyliśmy na Rysy. Nocą bardzo dobrze chodzi się po górach. Jedynie nie ma widoków i czasy są nieco dłuższe, bo trzeba uważać. Do Chaty pod Rysami dotarliśmy jakoś o 3:15, więc mieliśmy jeszcze godzinę, żeby ruszyć na wschód słońca. Myśleliśmy, że uda się w niej przesiedzieć godzinę, ale jednak się myliliśmy. Okazało się, że za godzinę spania na podłodze, trzeba zapłacić jak za całą noc. Ja rozumiem 5-10€ ale nie 24€ . Tym sposobem wylądowaliśmy na bruku przed schroniskiem. Na szczęście byliśmy dobrze ubrani, ale noc bez zmrużenia oka po mału dawała się we znaki. Dla mnie osobiście to była taka abstrakcja i hit całego wyjazdu.

Godzina szybo minęła. Ekipa podzieliła się i część osób zostało, a część ruszyła na szczyt. Już pod schroniskiem wiedzieliśmy, że wschodu słońca to raczej nie będzie, bo na niebie wisiały gęste, ciemne chmury. Mimo wszystko poszliśmy.

Na przełęczy, jakieś 20 min od szczytu stwierdziłam, że nie idę dalej. Rysy otulone były białą warstwą chmur, a że byłam tam 2 tygodnie wcześniej, nie chciało mi się już iść, bo i tak nic bym nie zobaczyła. Siadłam, chwyciłam kanapkę i zbierałam się by zejść do schroniska. Nagle chmury zaczęły się miejscami rozstępować i ukazało mi się różowe światło wschodzącego słońca. Oczom nie wierzyłam. Wierzchołek nadal był w chmurach, a przede mną otwierał się spektakl światła. Promienie słońca coraz mocniej przenikały przez chmury, a dzięki temu tworzyły się lasery światła. Zerknęłam w górę, na Rysach tez się przejaśniło. Całe widowisko trwało jakieś 20 min, zanim chmury znowu pokryły widoki. Całe szczęście, że wzięłam ze sobą sprzęt i mogła to wszytko złapać w kilku kadrach.

Rysy od strony słowackiej

W poprzednim wpisie opisałam trasę na Rysy od polskiej strony idąc od Morskiego Oka. Tym razem weszłam na Rysy od strony słowackiej. Jaka jest różnica między jedną trasą a drugą ? Znaczna jeśli chodzi o poziom trudności i wysiłku, jaki trzeba ponieść. Obie trasy mają natomiast podobny czas podejścia i są tak samo malownicze.

Trasa, którą wybraliśmy wiedzie z parkingu znajdującym się przy stacji elektriczki Popradské Pleso (niebieski szlak).  Inną opcją jest dojazd do miejscowości  Štrbské Pleso i wycieczka szlakiem czerwonym i zielonym. Obie drogi łączą się nad stawem Popradskie Pleso i mają podobne czasy przejścia, więc wybór należy do was.

Trasa: Popradské Pleso (parking) – Popradski Staw- Nad Żabim Potokiem – Chata pod Rysami – Rysy

Jak już wyżej wspomniałam nasza trasa była nieco zmodyfikowana, dłuższa i zapewne cięższa fizycznie, gdyż wchodziłam nocą. Widoki na trasie podziwialiśmy z kolei w drodze powrotnej. Wtedy też wyłoniły się Żabie Stawy, a trasa w dół nie przypominała zupełnie tej z nocy. Zaczynając jednak o początku, pierwsze 1,5 h do schroniska przy Poprawdskim Stawie wiedzie asfaltową droga. Pózniej krótki, 30 min odcinek lasem do rozejścia szlaków. Tu zaczyna się właściwa trasa na Rysy od strony słowackiej, czyli czerwony szlak. Trasa prowadzi wzdłuż Żabich Stawów, następnie zakosami kieruje w górę, aż do schroniska. Miejsce z łańcuchami jest dobrze zabezpieczone, a trasa w tym miejscu jest dwukierunkowa, więc nie ma mowy o kolizji z innymi. Dodatkowo są metalowe platformy, które ułatwiają przejście. Trasa od schroniska  na szczyt prowadzi po usypanych kamieniach i przy dużym zmęczeniu ten fragment jest upierdliwy.

Rysy od strony slowackiej WL40014

Jeśli podobał ci się wpis i chcesz ze mną podróżować na bieżąco, zajrzyj na mój Instagram i FB. Do usłyszenia w social mediach!

Z ciekawostek:

  • na początku trasy przy Strebskim Stawie znajduje się punkt z pakunkami, które jeśli macie chęć i siłę moście zabrać do schroniska. Za taką przysługę zostaniecie wynagrodzeni herbata
  • przy Chacie pod Rysami znajduje się toaleta z widokiem na Tatry. Można załatwić swoje potrzeby, a przy tym relaksować się podziwiając zza szklanej szyby wspaniały widok. Chyba każdy robił tam pamiątkowe zdjęcia

Bez względu czy pójdziesz na Rysy od strony słowackiej czy od strony polskiej, czeka ciebie długa trasa, bardzo malownicza, więc na pewno warto.

Rysy od strony słowackiej_WL50399
Czy wiesz, że wysyłając ten artykuł dalej pomagasz mi tworzyć kolejne treści?

Bądźmy w kontakcie

Podaj swego maila, by otrzymywać specjalne treści dedykowane moim czytelnikom (darmowe presety, tapety itp)

Podobał ci się wpis? Masz jakieś pytania? Zostaw komentarz